Krople wiedzy
OPINIA O STOSOWANIU KOREAŃSKIEJ PIELĘGNACJI

OPINIA O STOSOWANIU KOREAŃSKIEJ PIELĘGNACJI

12 Kwi 2018

Zacznę od tego, że jestem posiadaczką dość kapryśnej cery – mieszanej z tendencją do niedoskonałości.
W strefie T borykam się z rozszerzonymi porami oraz nadmierną produkcją sebum natomiast na policzkach często odczuwam dyskomfort związany z przesuszeniem.

Łącząc studia dzienne oraz pracę często doprowadzam do sytuacji kiedy stołuję się w fastfoodach a moim jedynymi napojami w ciągu dnia jest kawa, napój energetyczny i czarna lub zielona herbata. Żeby nie było niejasności – nie jestem z tego dumna, co więcej jest mi wstyd samej przed sobą. Pracuję nad zdrowymi nawykami żywieniowymi – dowodem może być zaopatrzenie się w butelkę z filtrem węglowym ?.

Niestety w życiu każdego studenta zbliża się ten ciemny okres zwany sesją. Za każdym razem obserwuje inne skutki uboczne, a bardziej kary jakie daje mi organizm za złe traktowanie. Przykładową sytuacją, która pokazuje jak bardzo wyniszczałam swój organizm jest fakt, że kiedyś pewna bardzo szczera osoba zasugerowała, że gdybym się pomalowała na egzamin to bym lepiej wyglądała – przykry fakt był taki, że byłam pomalowana, tylko to już nic nie dało.

Szara cera, podkrążone oczy, pryszcze i brak energii. Taki efekt daje przemęczanie się. Przydługi wstęp ma na celu zmusić Cię czytelniku  do zastanowienia się nad tym jak ty dbasz o swój organizm. Jeśli szukasz remedium wśród kosmetyków na to, że przechodzisz „swoją sesję” z przykrością zawiadamiam, że jest to głupota.
Żadna maska nie zastąpi snu, wody i witamin – zwłaszcza nie na dłuższy okres. Dlatego apeluję, aby w pierwszej kolejności zadbać zdrowe odżywianie, picie dużej ilości wody i wysypianie się. Może przekona cię fakt, że jeżeli nie będziesz dostarczać odpowiedniej ilości płynów to na twojej pupie i udach pojawi się wstrętny, potwornie trudny do usunięcia cellulit.

WYSYPIAJ SIĘ

Osobiście swoją walkę z przemęczeniem zaczęłam od wysypiania się. Motywowałam się mówiąc: „Jeśli mam nic nie umieć to już nie wypada przyjść niewyspanym”. Jakież było moje zdziwienie kiedy zaliczyłam wszystko w pierwszym terminie. Zauważyłam u siebie tendencję, że jeśli się źle czułam, to również się źle prezentowałam i nie potrafiłam sprawnie myśleć. To jest to uczucie kiedy stoisz na pasach na czerwonym świetle i rozważasz, czy nie byłoby ci lepiej jakbyś wszedł pod jadący samochód.

PIJ WODĘ – kawa i herbata to nie woda

W momencie kiedy opanowałam autoprezentację zaczęłam podejmować kolejne kroki do tego, aby dobrze się czuć. Codziennie rano wrzucałam do torebki butelkę wody. Wcześniej miałam skłonności do odwadniania się. Odwodnioną cerę poznasz po tym, że czego na nią nie nałożysz to momentalnie wchłania. Dodatkowym efektem nie picia wody był cellulit. Moment w którym zaczęłam regularnie pić wodę dał mi najlepsze efekty – o wiele lepsze samopoczucie oraz wygląd cery i całego ciała.

JEDZ ZDROWO

Zabrzmi to banalnie ale wykluczyłam fastfoody – głownie dlatego, że nie mam na nie ochoty, a cheeseburger rośnie mi w przełyku. Staram się szykować sobie sama jedzenie i unikam dużej ilości soli i pieprzy a w zamian dodaję dużo ziół. Doskonale rozumiem, że jeśli wychodzi z domu o 6 a wracasz o 20 to musiałbyś brać ze sobą walizkę jedzenia, jednak postaraj się na to znaleźć rozwiązanie. Szukam miejsc gdzie mogę kupić wartościowe jedzenie – często decyduję się na sałatki lub kanapki ręcznie robione w stołówce i kuchnie wietnamską. Jeśli cię stać możesz zamówić sobie dietę pudełkową.

RUCH

Tak jak wspomniałam efektem nie picia wody (zauważ nie piszę „spożywania małej ilości płynów”) była znienawidzona skórka pomarańczowa. Mam 170cm wzrostu i ważę 52 kg i kiedy założę obcisłą sukienkę czy bluzkę wszyscy podziwiają jaka to ja jestem chuda. No ale mam cellulit. Stań nago albo w bieliźnie przed lustrem i pooglądaj się z każdej strony. Wszystko jest tak jakbyś chciała? Zrobiliśmy się bardzo wygodni i na wszystko używamy wymówi „nie mam czasu”. Nie mam czasu wejść po schodach – jadę windą. Nie mam czasu iść na przystanek –  jadę samochodem. Co za bzdura! Nie „nie mam czasu” tylko „jestem leniem i mi się nie chce”. Nadchodzi ładna pogoda – wykorzystaj to. Spaceruj, wysiadaj przystanek wcześniej, idź schodami lub idź na zakupu ?. To naprawdę bardzo pomoże.

PIELĘGNACJA

Kolejnym nawykiem jest pielęgnacja cery. Zachęcam do zapoznania się z artykułami dotyczącymi kroków pielęgnacji, z których jeden dotyczy oczyszczania a drugi nawilżania. Pierwszym etapem, który ja radykalnie zmieniłam było oczyszczanie. Do tej pory makijaż byle jak zmywałam płynem micelarnym lub żelem do mycia twarzy – często sięgałam po te dedykowane dla cery trądzikowej. Nie tonizowałam twarzy, a jeśli już to robiłam to nieświadomie, poprzez używanie toniku do demakijażu. Kremu oczywiście nie używałam – no bo po co mam nakładać na twarz krem skoro za chwilę i tak będę się świecić? Dodatkowo kremy, które posiadałam opierały się na parafinie. W efekcie miałam jeszcze więcej niedoskonałości. Niewiedza, którą się wtedy wykazywałam sprawiła, że aktualnie przede mną długa droga do osiągnięcia zamierzonego efektu.

W pierwszej kolejności zaopatrzyłam się w olejek do mycia twarzy. Jednak na tym się kończyło oczyszczanie.
W efekcie twarz i tak nie była odpowiednio oczyszczona, o czym świadczył wygląd skóry. Po pewnym czasie zapoznałam się z ideą koreańskiej pielęgnacji i zaczęłam ją poprawnie stosować. Zauważyłam, że już w początkowym okresie moja cera zaczęła wyglądać znacznie lepiej – przede wszystkim obserwowałam naturalny, zdrowy połysk. Dodatkowo zmniejszyła się ilość pojawiających się zaskórników – jednak gdy zdarzyło mi się pominąć złuszczanie w ciągu tygodnia zaskórniki pojawiały się na nowo. Ta obserwacja dała mi do zrozumienia, że nie należy pomijać żadnego kroku tylko konsekwentnie wykonywać wszystkie. Do nawilżania wybierałam produkty przeznaczone dla cery reaktywnej. Odpowiednie nawilżanie sprawia również, że makijaż lepiej wygląda i dłużej się trzyma. Aktualnie również nie wyobrażam sobie nie używania toniku. Na ogół wybieram te w opakowaniu z atomizerem. Po aplikacji czuję ulgę i ukojenie. Dodatkowo często taki tonik stosuje jako utrwalenie makijażu oraz w trakcie dnia do odświeżenia.

HIGIENA

Pamiętaj aby dbać o swoje pędzle i akcesoria do makijażu. Kurz, sebum i bakterie, które gromadzą się na pędzlach kosmetycznych, spisują na straty nawet najbardziej aktywną pielęgnację skóry. Gąbki, ręczniki a także twoje pędzle są siedliskiem bakterii, które roznosisz po kosmetykach. Pędzle, którymi nakładasz produkty mokre myj najlepiej codziennie natomiast te do produktów sypkich może myć rzadziej. Polecam wybrać do tego mydło antybakteryjne. Podobna sytuacja tyczy się ręczników. Dobrze jest przeznaczyć jeden ręcznik tylko do wycierania twarzy i nie wycierać w niego nic innego. Aczkolwiek najlepszym sposobem jest wycieranie twarzy w ręcznik papierowy. Jeśli masz problem z trądzikiem na pewno od razu zauważysz różnicę. Jeszcze jedno nie dotykaj swojej twarzy dłońmi w ciągu dnia. Otwierasz drzwi, trzymasz uchwyt w tramwaju, prowadzisz samochód piszesz smsy a następie wszystkie bakterie przenosisz na twarz poprzez dotykanie jej. Może jeszcze coś wyskoczyło i to rozdrapujesz? Oducz się tego! Jeśli musisz podeprzeć głowę oprzyj brodę o zewnętrzną część dłoni.

PODSUMOWUJAC

Jestem bardzo zadowolona z przejścia na koreańską pielęgnację. Moja cera wygląda zdecydowanie lepiej. Jednak musisz nastawić się na to, że w początkowej fazie twoja cera zacznie się oczyszczasz i może pojawić się wysyp. Jest to naturalny proces związany z detoksykacją. Pojawiających się zmian nie ruszaj, a jeśli przypadkiem je naruszysz odkaź miejsce – dobrze sprawdzi się do tego nanosrebro. Zatem nie odstawiaj kosmetyku zbyt szybko, jednak jeśli po 1-2 tygodniach stan cery nie zacznie się poprawiać zmień produkt i najlepiej zapisz sobie jego skład. Możliwe, że jest jakiś składnik w kosmetykach który u ciebie się nie sprawdzi i powinnaś go unikać. Znajdziesz go porównując ze sobą składy. Kieruj się zasadą, że jeśli coś Ci nie służy to też jest dobra informacja jeśli tylko nauczysz się ją wykorzystywać. W taki sposób powiedziałam, się że moja cera nie lubi się z oliwą z oliwek – za to mojej koleżance służy. Nie ma jednego kosmetyku, który sprawdzi się każdemu, dlatego tak ważne jest próbowanie. Można powiedzieć, że nie ma złych kosmetyków – są tylko źle dobrane.

Naucz się obserwować swoją skórę i reaguj na jej potrzeby. To że przez całe życie miałaś cerę tłustą nie znaczy, że aktualnie nie będzie wykazywać potrzeby nawilżania. Rób testy i sprawdzaj jak skóra reaguje. Sprawdzaj jak cera będzie odpowiadać na krem nawilżający, odżywczy czy regenerujący.   Zapewniam Cię, że zadbanie o siebie sprawi, że będziesz się lepiej czuła, będziesz mieć więcej energii, zyskasz pewność siebie.  Gorąco zachęcam do wprowadzenia zmian – nic nie tracisz a możesz dużo zyskać.